Polityka prywatności Mapa strony
Home O nas Nakład i dystrybucja Reklama Jak otrzymać Hurtownie dla cateringu Archiwum Kontakt
OD REDAKCJI

Od Redakcji - Zamiast statystyki


Autor: Edyta Czerwińska

 

ZAMIAST STATYSTYKI

 

Co słychać w świecie polskiej gastronomii? Tym razem pominę dane statystyczne i skupię się na obserwacjach poczynionych podczas branżowych imprez i spotkań. Po pierwsze, w gronie naszych autorytetów kulinarnych znajdują się już nazwiska o międzynarodowej sławie. Na szczęście nie jest to Nigella Lawson, choć osobiście nic nie mogę jej zarzucić ponad to, że inspiruje kulinarnie gospodynie domowe. Nie odbiegając od tematu, otóż, nazwiska takie, jak np. Heston Blumenthal, Thomas Keller, czy Grant Achatz, zaczynają elektryzować polskich kucharzy, którzy marzą, by odbywać u nich praktyki. A to oznacza, że postawiliśmy sobie wyżej poprzeczkę. Widać to też na co dzień w naszych restauracjach, gdzie wprowadzamy do menu francuskie, włoskie, czy hiszpańskie tradycje śniadaniowe (str. 35). Poziom naszego rozwoju gospodarczego odzwierciedla podobno także smak kawy, którą pijamy i zgodnie z tym, co twierdzi Fritz Storm, Mistrz Świata Baristów, w tym temacie podobno za pięć lat dogonimy Skandynawię (str. 25). Co więcej, laureatami ostatnich dwóch konkursów, którym miałam okazję się przyglądać, zostali kucharze nie z Warszawy, która daje przecież wiele możliwości podnoszenia kwalifikacji, ale adepci sztuki kulinarnej z niewielkich miejscowości, gdzieś pod Przemyślem i w Bełchatowie. Niestety, na pewno pracują w restauracjach, które omijane były dotąd przez inspektorów Michelin. Z drugiej jednak strony, miarą rozwoju polskiej gastronomii może być zainteresowanie ze strony osób, które na międzynarodowym rynku zdobyły już autorytet. Szczególnie mam tu na myśli postaci reprezentujące europejskie stowarzyszenia, które z przyjemnością zasiadają w jury naszych rodzimych konkursów, czyli polską gastronomię zaczynają traktować jak poważnego partnera. Najwyraźniej powoli jednoczymy się z Europą, przynajmniej w branży gastronomicznej. I na koniec, to co cieszy mnie najbardziej - bigos i kluski to nie przeżytek, który dostać można tylko u babci, ale przysmaki skutecznie promowane w Europie. W dobie, gdzie na naszym rynku więcej jest restauracji z kuchnią etniczną niż polską, Brytyjczycy zamawiają właśnie sernik, makowiec, czy bigos. Wprawdzie każda sroczka swój ogonek chwali, jednak my Polacy na bakier jesteśmy z tą zasadą. Na Wyspach Brytyjskich naszych rodaków nie brakuje, ale polską kuchnię popularyzować zaczęła Silvena Rowe - szef kuchni z Bułgarii (str. 22). No cóż, nie od razu Kraków zbudowano, więc nadal stymulować trzeba rozwój polskiej gastronomii. Zapraszamy do lektury tematu miesiąca, który tym razem dedykowaliśmy mamom i ich pociechom, z okazji zbliżającego się ich święta. W ramach inspiracji przedstawiamy Wam, Drodzy Restauratorzy, pomysły na to, jak prorodzinnie można przyciągnąć tę grupę klientów na niedzielny obiad (str. 30). Zapraszamy do lektury.

Redaktor Naczelna

Edyta Czerwińska

 







Projekt i wykonanie: a-tech.pl
Copyright by Poradnik Restauratora 2009 (c), wszystkie prawa zastrzeżone!