PERŁA SŁUSPSKIEJ GASTRONOMII
Heidi Handkowska: Karczma pod Kluką od 18 lat jest Państwa własnością. Jednak już od 41 lat gości smakoszy kuchni regionalnej i staropolskiej...
Podstawą projektu lokalu gastronomicznego przy ulicy Kaszubskiej miał być dorobek kultury materialnej grup etnicznych zamieszkałych w okolicach miasta. Pomysłodawcą całego przedsięwzięcia był dyrektor Słupskich Zakładów Gastronomicznych inż. Tadeusz Szołdra. Wspólnie ze słupskim plastykiem Bogdanem Zielińskim postanowił stworzyć lokal o nietypowym wnętrzu, i tak powstała Karczma pod Kluką.
Suszone kwiaty, zioła i stylowe meble oraz oryginalny szyld - „Jeżeli Państwu się u nas podobało, proszę powiedzieć o nas swoim przyjaciołom. Jeżeli kuchnia Państwu nie odpowiada, prosimy polecić nas swoim wrogom" tworzą swoisty klimat Karczmy.
Myślę, że wystrój lokalu o charakterze folklorystycznym i obsługa w strojach kaszubskich doskonale komponują się z podawanymi potrawami kuchni regionalnej i staropolskiej. W Karczmie znajdują się meble wzorowane na oryginalnych ludowych sprzętach z regionu słupskiego. A w lubianieckiej fabryce porcelany koło Kościerzyny powstał komplet naczyń stołowych zdobionych kaszubskimi ornamentami. Wszystkie detale oraz elementy wystroju wnętrza, były szczegółowo konsultowane z etnografami Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku.
Jak powstały słynne na całą Polskę polewki i potrawy - kminkowa, smołdzińska, barszcz na zakwasie ogórkowym czy polewka orzechowa z tiftelami?
Założyciele karczmy chcieli serwować regionalne słowińskie potrawy. Tu niestety pojawiły się obiektywne trudności. W owym czasie przygotowywanie potraw w lokalach gastronomicznych całej Polski normalizowały przepisy zawarte w vademecum „Kucharz Gastronom". „Karczma Pod Kluką" otrzymała jednak zgodę na opracowanie własnych receptur słupskich potraw. I tak powstały m.in. słynne polewki.
Specjalnością Karczmy są...
...pieczeń klukowska na grzance, polewka smołdzińska, schab po staropolsku czy gruszka po słowińsku. A jednym ze sztandarowych napitków jest własnoręcznie przygotowywany kwas chlebowy. Nie brakuje również nietypowych dań. Do niedawna można było spróbować filet z krokodyla. Ale wycofaliśmy ze względu na brak zainteresowania. Wprowadziliśmy za to w niedzielę w godzinach obiadowych kaczkę pieczoną w całości z jabłkami. Wszystkie potrawy w naszej karczmie przygotowywane są na kuchni węglowej wg starych receptur. Do nietypowych staropolskich i regionalnych potraw dodajemy oryginalne przyprawy i aromaty, takie jak: mięta, bazylia, rozmaryn, tymianek, czosnek, macierzanka, śliwy suszone, miód oraz wino, które sprawiają, iż posiłki stanowią doskonałą harmonię smaku, zapachu i barwy.
Większość słupczan kojarzy ulicę Kaszubską z mieszczącą się tu od dawna Karczmą pod Kluką. W karczmie jada nie tylko znaczna część mieszkańców miasta, ceniących sobie tradycyjną kuchnię, ale także gwiazdy show-biznesu i polityki odwiedzające Słupsk.
Mamy aż osiem ksiąg pamiątkowych, do których wpisują się nasi goście. Naszymi gośćmi byli artyści i politycy, m.in. Skaldowie, Bogdan Smoleń, Jacek Kuroń, Irena Jarocka czy Aleksander Domogarow. Sam Jerzy Waldorff napisał nam kiedyś, że po śmierci zamiast do nieba, wolałby pójść właśnie do Karczmy pod Kluką.
Karczma pod Kluką zostanie niedługo rozbudowana. W ramach inwestycji powstanie tam kameralny hotel***.
Czteropiętrowy, kaskadowy hotel będzie skrzydłem restauracji. Powstanie w miejscu altanek krytych strzechą, które przenieśliśmy na tył karczmy przy samym lesie. Wnętrze będzie nowoczesne, a elewacja zostanie zbliżona wyglądem do obiektu karczmy, z którą ma stanowić całość. W pierwszej fazie budowy powstanie budynek z 20 pokojami - jednoosobowymi, dwuosobowymi i dwoma apartamentami. Ponadto w skład obiektu wejdą dwie sale konferencyjne - na 150 i 50 osób. A na ostatnim piętrze będzie kawiarnia, z okien której będzie można podziwiać panoramę miasta. Oddanie obiektu do użytku planujemy na przyszły rok. Nie jest wykluczone, że w przyszłości hotel zostanie jeszcze rozbudowany. Wszystko będzie zależeć od koniunktury.
Zatem życzę Państwu, aby plany oddania hotelu się nie zmieniły, a goście mogli tu nie tylko dobrze jadać, ale też zatrzymać się u Was na dłużej.
Dziękuję za rozmowę.