JAK RATOWAĆ PODTOPIONĄ RESTAURACJĘ?
Katarzyna Teleżyńska: Tegoroczna fala powodziowa zaskoczyła wszystkich - miała nieporównywalnie większy zasięg i trwała zdecydowanie dłużej niż poprzednie. Dla restauratorów, poszkodowanych przez wielką wodę, koszmar nie kończy się z chwilą jej opadnięcia. Wtedy dopiero zaczyna się wielkie sprzątanie... Czy potrafią Państwo ocenić skalę strat w punktach małej gastronomii na terenach dotkniętych przez tegoroczną powódź?
Andrzej Wojtyła: Monitorowaliśmy przede wszystkim stan infrastruktury wodno-kanalizacyjnej oraz zaopatrzenie ludności w wodę i pieczywo. Uszkodzeniu uległo 69 wodociągów, 63 oczyszczalnie ścieków, kilkadziesiąt cmentarzy. W Polsce mamy ponad 69 tys. tzw. Zakładów żywienia typu otwartego, z czego ok. 42 tys. to punkty małej gastronomii. Zważywszy, że powódź objęła znaczny obszar kraju, sądzę, że liczbę zalanych punktów gastronomicznych można szacować na kilka tysięcy. Na szczęście w wielu wypadkach przedsiębiorcom udało się przetransportować towar w bezpieczne miejsce i przynajmniej częściowo zabezpieczyć lokal, zmniejszając tym samym straty.
Kontrolerzy inspekcji sanitarnej prowadzą wzmożony nadzór nad lokalami gastronomicznymi na terenach zalanych przez wielką wodę. Na co zwracają szczególną uwagę podczas kontroli?
Bezpieczeństwo wody i żywności w czasie powodzi nabiera szczególnego znaczenia, stąd wzmożona aktywność służb sanitarnych. W pierwszej kolejności sprawdza się, czy żywność zalana nie jest wprowadzana do obrotu. Potem, czy dany lokal został przywrócony do właściwego stanu higieniczno-sanitarnego. Na pewno zostanie sprawdzona instalacja wodno-kanalizacyjna, stan wszystkich pomieszczeń, terminy ważności półproduktów, które udało się uratować przed zalaniem, a tam, gdzie doszło do zalania znacznych ilości żywności - świadectwa z ich utylizacji. Nie odnotowaliśmy przypadków wprowadzania do obrotu zalanej żywności. Były jedynie pojedyncze przypadki sprzedaży żywności przeterminowanej. Z pewnością świadomość odpowiedzialności za bezpieczeństwo produktów jest coraz większa wśród przedsiębiorców.
Jakie jest ryzyko nieprzestrzegania przepisów?
Myślę, że dla przedsiębiorcy najgorsza jest zawsze utrata zaufania konsumenta. Natomiast sankcje prawne są zróżnicowane, począwszy od mandatów karnych, aż do sankcji zapisanych w ustawie o bezpieczeństwie żywności. Przypomnę, że jest tam mowa o karach finansowych do 30-krotności przeciętnego wynagrodzenia.
Niektórzy właściciele już sprzątają. Zalana przez wodę restauracja czy bar to wylęgarnia zarazków i pleśni. Jakie są potencjalne zagrożenia?
Katalog potencjalnych zagrożeń jest długi. To przede wszystkim zatrucia i zakażenia pokarmowe. Z tego punktu widzenia bezpieczeństwo żywności, obok bezpieczeństwa wody, ma kluczowe znaczenie. Udało się uniknąć masowych zachorowań, choć takie przypadki się zdarzały (57 przypadków). Kilkunastu chorych trzeba było hospitalizować, ale obeszło się bez trwałych konsekwencji dla zdrowia. Zachorowania te jednak nie wiązały się z działalnością lokali gastronomicznych czy sklepów, a wynikały po prostu z bardzo trudnych warunków w jakich znalazło się wiele rodzin po powodzi.
Pomieszczenia. Od czego zaczynamy sprzątanie? Czy zalany sprzęt i meble będą nadawały się jeszcze do użytku?
Wszelkie prace porządkowe powinna poprzedzić ocena stanu technicznego samego budynku, instalacji elektrycznej, gazowej i wodno-kanalizacyjnej. Przedmiotów wykonanych z takich materiałów, jak drewno, papier, porowata ceramika czy porowata guma, uratować się nie da. Poszczególne gminy wyznaczają miejsca składowania i organizują odbiór odpadów. Natomiast przedmioty wykonane z metalu, szkła i tworzyw sztucznych po dokładnym wyczyszczeniu, odkażeniu, umyciu wodą pitną i wysuszeniu, można uratować. Dyskusyjna jest kwestia ratowania urządzeń typu lady chłodnicze, lodówki, itp. Po dokładnym wysuszeniu, o ile w ogóle będą sprawne i bezpieczne pod względem elektrycznym, wskazane jest odkażenie „wnętrza" danego urządzenia po zdjęciu wszelkich pokryw i obudowy. Tu z kolei trzeba używać preparatów, które go nie zniszczą, dlatego o szczegóły lepiej zapytać fachowca, np. pracownika serwisu.
Jakie są zasady i metody dezynfekcji lokali gastronomicznych? Czy bardziej restrykcyjne, aniżeli w przypadku sklepów i mieszkań?
Jeśli uznamy, że standardowe działania składają się z: dokładnego oczyszczenia, umycia przy użyciu ogolenie dostępnych środków, odkażenia (chemicznie bądź poprzez wyparzanie) i umycia wodą zdatną do spożycia, a w końcu osuszenia, to dodatkowych zabiegów nie potrzeba. Można stosować ogólnie dostępne środki na bazie chloru, zgodnie z instrukcją producenta. Chemiczne środki odkażające tylko wtedy będą skuteczne, kiedy zastosuje się je na bardzo czyste powierzchnie podłóg, ścian, mebli, sprzęty, itd. Odkażanie powierzchni pokrytych szlamem, błotem, odchodami, pyłem i in. substancjami organicznymi, mija się z celem. Wyposażenie kuchenne (np. naczynia, sztućce) należy dokładnie umyć, a następnie gotować nie krócej niż 15 minut w wodzie, najlepiej z dodatkiem sody (1-2 łyżki na litr) w przykrytym naczyniu.
Żywność. Na terenach dotkniętych powodzią Państwowa Inspekcja Sanitarna sprawdza, czy zalana żywność nie jest wprowadzana do obrotu. Jakie produkty spożywcze można, a czego nie wolno wykorzystywać?
Skażona żywność jest odpadem niebezpiecznym i podlega utylizacji. Natomiast niewielkie ilości odpadów zbliżone do tych, które powstają w gospodarstwie domowym, mają charakter odpadu komunalnego. W zasadzie wszelka żywność, która miała kontakt z wodą powodziową, jest niezdatna do spożycia. Artykuły, które były hermetycznie zamknięte, np. konserwy można próbować ratować pod warunkiem, że opakowanie nie uległo uszkodzeniu. Za niezdatną do spożycia należy uznać również żywność, która nie miała bezpośredniego kontaktu z wodą, ale ma zmieniony zapach, barwę, smak, konsystencję, widoczną pleśń lub zapach stęchły, pleśniowy; w widoczny sposób jest zanieczyszczona lub posiada obcy zapach, np. chemiczny; znajduje się w opakowaniach pozbawionych etykiet, w związku z czym może być po terminie przydatności do spożycia.
Czy restauratorzy, którzy ulegli podtopieniu, zobowiązani są poddać się kontroli PIS po oddaniu lokalu do ponownego użytku?
Każdy powiatowy inspektor sanitarny ma doskonałe rozeznanie na nadzorowanym terenie i wie, który lokal był zalany i jak długo był wyłączony z działalności. W wielu przypadkach powiatowi inspektorzy sanitarni wydawali decyzje administracyjne o zakazie wprowadzania do obrotu określonych artykułów, bądź zawieszeniu działalności w związku z powodzią. Chcę podkreślić jednak, że inspektorzy zostali zobligowani przeze mnie z jednej strony do wzmożonego nadzoru, a z drugiej do pomocy powodzianom. Na terenach zalanych wydawane są bezpłatnie środki dezynfekcyjne wraz z instrukcją ich stosowania. W czasie prac porządkowych można więc zwracać się z pytaniami o rozmaite szczegółowe kwestie, a po zakończeniu tych prac z prośbą o sprawdzenie zgodności z wymogami sanitarnymi.
„Poradnik Restauratora" na rzecz poszkodowanych przez powódź
W obliczu klęski żywiołowej, kiedy wielu naszych Czytelników, właścicieli lokali gastronomicznych i sklepów poniosło straty, nie mogąc korzystać ze swoich warsztatów pracy, „Poradnik Restauratora" i Poradnik Handlowca" organizują akcję wspierającą. Chcemy wspólnie z czołowymi hurtowniami w Polsce, obsługującymi indywidualnych restauratorów i handlowców ulżyć w dramacie poszkodowanych przedsiębiorców. Do akcji jako Partnerzy przystąpiły: Eurocash, Tradis oraz Selgros. W ramach naszej akcji handlowcy i właściciele restauracji z terenów dotkniętych powodzią mogą zgłaszać się do najbliższych placówek naszych Partnerów, aby zapoznać się ze specjalnie przygotowaną indywidualną ofertą zakupową. Na naszych łamach oraz na stronie internetowej gazety będziemy na bieżąco informować o wszelkich działaniach naszych Partnerów.