POD PARASOLEM FRANCZYZODAWCY
Franczyza nie jest sposobem na łatwe i szybkie wzbogacenie się. Większość franczyzobiorców, którym udało się odnieść sukces, musiała na niego bardzo ciężko zapracować.
Zasady ogólne
Przystąpienie do franczyzy polega na udzieleniu licencji przez jedną osobę (franczyzodawcę), innej osobie (franczyzobiorcy). Licencja ta uprawnia i zobowiązuje franczyzobiorcę do prowadzenia biznesu pod znakiem towarowym i nazwą handlową franczyzodawcy z wykorzystaniem całego pakietu franczyzowego (know-how). Zawiera ona wszystkie elementy niezbędne do tego, aby osoba wcześniej niewykwalifikowana w prowadzeniu biznesu stworzonego przez franczyzodawcę mogła, po przeszkoleniu, prowadzić go pod marką franczyzodawcy, zgodnie z zasadami przez niego określonymi i korzystając z jego wsparcia. Tyle w teorii, a co to oznacza w praktyce. Właściciel restauracji, który chce przystąpić do franczyzy, otrzymuje od franczyzodawcy kompletną koncepcję biznesową. Otrzymuje również niezbędne narzędzia marketingowe, które będą go identyfikowały z marką rozwiniętą przez franczyzodawcę. Aby nabyć stosownych umiejętności przyszły franczyzobiorca uczestniczy w szkoleniach. Dotyczyć one mogą m.in. działań marketingowych, przygotowywania produktów, czy stosowania procedur operacyjnych. W efekcie osoba szkoląca musi stać się nieomal ekspertem. Chodzi tu o odpowiedni dobór wyposażenia, umiejętność wykorzystania potencjału pracowników, ich rekrutację i szkolenie, techniki zarządzania, metody prowadzenia rachunkowości oraz sporządzania sprawozdań, a także kwestie marketingu i promocji. Franczyza zakłada również ciągłą wymianę pomysłów i doświadczeń. Po obu stronach ważne są także uzgodnienia dotyczące unowocześniania produktu lub konceptu, w tym badania i rozwój, weryfikowanie zapotrzebowania na dane produkty i ich zgodności z prowadzoną działalnością. Generalnie czerpiemy korzyści z patentów, znaków towarowych, praw autorskich, tajemnic handlowych i wszelkich zastrzeżonych procesów i formuł.
Plusy...
Do korzyści płynących z zaangażowania się we franczyzę jest z pewnością stała pomoc płynąca ze strony franczyzodawcy. Stajemy się niezależnym przedsiębiorcą działającym w ramach systemu franczyzowego. Umożliwia to zmaksymalizowanie, poprzez ciężką pracę i wkładany wysiłek, dochodów i osiągnięcie atrakcyjnego zwrotu z inwestycji. We wszystkich sieciach franczyzowych są trzy podstawowe poziomy wyników osiąganych przez franczyzobiorców, pomimo faktu, że wszyscy oni mają do dyspozycji te same podstawowe materiały. Wyróżniamy tzw. Franczyzobiorców przodowników, którzy znakomicie sobie radzą, mają prawidłowe nastawienie i podejście, a także predyspozycje, dzięki którym potrafią maksymalnie wykorzystać pojawiające się szanse. Są też osoby przeciętne, które działają w systemie i generalnie osiągają oczekiwane rezulta ty. Ich nastawienie i podejście jest poprawne, ale brakuje im talentu i dobrze rozumianego sprytu franczyzobiorców - przodowników. Zapewniają sobie godny poziom życia odpowiadający ich oczekiwaniom. W końcu są i tacy, których wyniki są słabe. Są to ludzie, którzy przystąpili do systemu franczyzowego z jak najlepszymi intencjami, ale teraz brakuje im woli lub uzdolnień, albo też zmienili zdanie i chcą się wycofać z franczyzy. W większości jednak przypadków franczyzobiorcy czerpią korzyści z działania pod znaną marką i korzystania z reputacji z nią związanej. Warto przy tym zauważyć, że franczyzobiorca ponosi znacznie mniejsze ryzyko gospodarcze. Jednak nie powinien on żyć w błędnym mniemaniu, że nie dotyczą go zagrożenia związane z prowadzeniem swojej firmy tylko dlatego, że jest pod parasolem franczyzodawcy. Nie od dzisiaj wiadomo, że wszystkie przedsięwzięcia biznesowe wiążą się z ryzykiem i franczyza nie stanowi tutaj żadnego wyjątku.
...i minusy
Dostarczenie przez franczyzodawcę know-how i ogólnej koncepcji działalności, nie gwarantuje sukcesu. To od osób w to zaangażowanych zależy powodzenie całego przedsięwzięcia. Czasami trudno jest ustalić faktyczne przyczyny porażki franczyzobiorcy. Jednak doświadczenie w tym zakresie pozwala określić cechy, które zwiększają ryzyko wystąpienia porażki spowodowanej przez samego franczyzobiorcę. Uczestnicząc we franczyzie, musimy pozbyć się dawnych przyzwyczajeń nabytych w toku pracy zawodowej, a to nie jest łatwe. Z tej właśnie przyczyny wielu franczyzodawców nie akceptuje franczyzobiorców, którzy mają doświadczenie w danej branży. Naturalnie, może też być odwrotnie. Istnieją bowiem systemy, w których zdobyte wcześniej doświadczenie i wiedza są niezbędne. Jednak nawet w takich przypadkach zaakceptowanie i przestrzeganie wymogów systemu franczyzowego jest konieczne. Po drugie znane są przypadki, kiedy to franczyzobiorcy nie podjęli wysiłku koniecznego do osiągnięcia sukcesu. Syndrom tzw. szefa, kiedy mówimy sobie, teraz to ja jestem szefem, a szefowie nie pracują, może być niebezpieczny. Trudne bywają także momenty w których franczyzobiorca nie może się pogodzić z porażkami biznesowymi ponoszonymi we wczesnej fazie rozwoju. Nie musi tak wcale być, ale warto być przygotowanym na takie finansowe zagrożenia. Groźne jest również zjawisko, w którym franczyzobiorca jest przekonany, że tylko on sam przyczynił się do swojego sukcesu. Efektem takiego postępowania może być odrzucenie standardów systemu franczyzodawcy i dążenie do narzucenia swojej woli i dokonywania zmian bez zgody franczyzodawcy.
Twój wybór
Istnieje znaczna liczba potencjalnych franczyzobiorców, którzy zasięgają porad przed podpisaniem umowy, a następnie nie biorą ich pod uwagę, ponieważ nie usłyszeli tego, co chcieli usłyszeć. Inaczej mówiąc, podjęli decyzję, zanim uzyskali poradę, więc to czego się dowiedzieli nie miało już żadnego znaczenia. Z takimi sytuacjami mamy do czynienia w przypadku nowych systemów franczyzowych, co do których funkcjonuje przekonanie, że choć system jest źle zorganizowany i niewystarczająco przetestowany, opłaca się kupić licencję we wczesnym etapie rozwoju systemu. Koronny argument jest taki: pierwsi zarobią najwięcej. Takie podejście jednak uniemożliwia racjonalne myślenie. Chociaż ci „pierwsi wchodzący" w systemy prawidłowo skonstruowane i właściwie przetestowane mogą radzić sobie wyjątkowo dobrze, to towarzyszy im wyższe ryzyko. Jeśli obiektywne analizy połączone z rozsądną, niezależną radą nie potwierdzą jakości franczyzy, a franczyzodawca nie dowiedzie, wydając własne pieniądze, że posiada biznes dobrze wypróbowany, przetestowany i odnoszący sukces, przyszły franczyzobiorca musi być przygotowany na to, żeby wziąć głęboki oddech i ponownie rozważyć swoją pozycję. Przyszli franczyzobiorcy nie powinni zapominać, że decyzja, czy wybrać licencję franczyzową, czy nie, wiąże się także z decyzją, czy w ogóle rozpocząć działalność na swój własny rachunek, oraz jaką branżę wybrać. Potencjalny franczyzobiorca powinien zadać sobie te pytania i szczerze na nie odpowiedzieć.