Polityka prywatności Mapa strony
Home O nas Nakład i dystrybucja Reklama Jak otrzymać Hurtownie dla cateringu Archiwum Kontakt
ZOOM

Trendy - Food w stylu funky


Autor: Elżbieta Ignacionek

FOOD w stylu funky

Pojęcie „wolny styl" jeszcze do niedawna kojarzone było głównie ze światem barmanów. Latające butelki i shakery, zaskakująca płynność mchów, nieoczekiwane smaki drinków, to wszystko wzbudza wiele emocji. Ale okazuje się, że wolny styl może sięgać znacznie dalej, na przykład do kuchni. Oto w Warszawie i Poznaniu od niedawna realizowany jest zupełnie nowy projekt - Funky Food - oryginalny sposób propagowania nowych smaków według pomysłu Małgorzaty Polańczyk i Mai Bisikiewicz.

Nazwa Funky Food to kombinacja nazwy stylu muzycznego funk z żywnością - food, ale określa także luźny styl życia, ubierania się. A teraz także jedzenia. Posiłki serwowane w tym stylu znajdą zainteresowanie wśród osób preferujących swobodę, aktywnych, ciekawych nowości, wśród osób związanych z wszelkiego typu działalnością kreatywną, pomysłowych i otwartych na niespodzianki. Bo dania te zaskakują nawet same autorki projektu. Nowe kombinacje dają nieoczekiwane efekty, i to nie tylko smakowe. Funky Food to bowiem połączenie różnych smaków, ale też niestandardowa aranżacja. To nie tylko tradycyjne potrawy w towarzystwie egzotycznych dodatków, to także oryginalne naczynia, wystrój, a przede wszystkim bogata wyobraźnia.

Pomysł na Funky Food zrodził się, można powiedzieć, z prozy życia. Dwie młode, pełne energii i pasji dziewczyny, mające dość nudy i rutyny kulinarnej, postanowiły zrobić coś nietypowego - połączyć smaki, które wydają się niemożliwe do połączenia, zaskoczyć wszystkich. A czasem nawet i siebie.

- Poznałyśmy się w pracy, w agencji reklamowej i często siedziałyśmy do późna w biurze... Wciąż był problem z tym, żeby zamówić na telefon coś smacznego - mówi Maja Bisikiewicz, współautorka projektu. - Miałyśmy dość pizzy, makaronów etc. No i zaczęłyśmy rozmawiać o jedzeniu, o tym, co chętnie byśmy zjadły, o czymś smacznym, pożywnym, zdrowym i najlepiej mało tuczącym! Od słowa do słowa doszło do czynów. Zrodził się pomysł Funky Food - formacji kulinarnej, która kreuje smaki, łączy wpływy kuchni europejskiej z azjatycką - bez sztywnych zasad, ograniczeń. Kolorowo, zdrowo, inaczej i smacznie.
Okazało się, że pomysł spodobał się nie tylko autorkom. Szczególnie przypadł do gustu osobom młodym, aktywnym, odważnie próbującym nowe smaki, chętnie eksperymentującym w kuchni. Posypały się zamówienia, także na duże imprezy klubowe (np. sylwester na 300 osób!), o Funky Food zrobiło się głośno w prasie ogólnopolskiej, a ostatnio Panie gotowały na żywo w popularnym programie Dzień Dobry TVN. Ponownie hitem okazała się słynna już wątrobianka z truskawkami oraz krewetki z sosem czekoladowym.

Potrawy zawsze są dopasowane do okoliczności. - Za każdym razem proponujemy indywidualnie dobrane menu - same je tworzymy. Ktoś, kto decyduje się na współpracę z nami, w pewnym sensie zostawia nam wolną rękę - my proponujemy, czasem coś zmieniamy już w fazie przygotowań,  ale to przecież Funky! - mówią autorki. - Nigdy nie zdarzyło się nam,  żeby ktoś ingerował w nasze pomysły - zawsze przechodzą - dodają z uśmiechem. Ale Funky, to nie tylko jedzenie. Jak mówi Maja Bisikiewicz: - Funky to sposób na życie, sposób myślenia o wielu sprawach. Poprzez nasze kreacje kulinarne wyrażamy siebie, każdy zestaw potraw dodatkowo „ubieramy" w temat, kompozycję - aranżujemy stół - dodatki, żywe kwiaty, dynie sezonowo.

Z Funky Food, choć to dopiero początek, już związane są zabawne historie dotyczące zaskoczenia gości. Choćby impreza na dziedzińcu jednego z poznańskich pubów. - Oprócz stołu z sałatami, które podałyśmy w misach zrobionych z dyni, przekąskami, robiłyśmy grill show na żywo - wspomina Maja Bisikiewicz. - Goście byli zaskoczeni i czekali w kolejce, aż nasze patyczki z kurczakiem marynowanym w trawie cytrynowej będą gotowe i na koniec jeszcze posmarujemy je masłem orzechowym!

A co z planami na przyszłość? Panie działają obecnie w Warszawie, a niebawem pełną parą projekt ruszy też w Poznaniu. Marzą o własnej restauracji i kursie gotowania w Tajlandii. Mają też pomysł na własny program kulinarno-lifestylowy, ale na razie nie chcą zdradzać szczegółów.







Projekt i wykonanie: a-tech.pl
Copyright by Poradnik Restauratora 2009 (c), wszystkie prawa zastrzeżone!