KLIMAT PIZZERII W GALERII
Rozwój centrów handlowych od kilku lat okazuje się głównym motorem rozwoju gastronomii w Polsce. Tak też będzie w najbliższych latach. Mimo spowolnienia gospodarczego, jak grzyby po deszczu powstają nowe galerie handlowe, w których tylko do 2012 r. powstanie grubo ponad tysiąc nowych lokali gastronomicznych.
Życie gastronomiczno-handlowe
Dokonywanie zakupów już dawno przestało być prozaiczną czynnością. Dla wielu urosło do rangi wydarzenia i stało się nową, świecką tradycją. Biorą w nim udział całe rodziny. Wizyty w sklepach stały się popularnym sposobem spędzania wolnego czasu.
Ekspansja nowoczesnych obiektów handlowych sprawia, że tłumnie niegdyś uczęszczane trakty i pasaże handlowe w centrum miast tracą swoich klientów. W związku z tym właściciele restauracji, kawiarni i barów zlokalizowanych w do niedawna tradycyjnych miejscach tracili konsumentów. Gastronomia podąża za klientami. Życie handlowe i częściowo towarzyskie przeniosło się z centrów miast do centrów handlowo-rozrywkowych na obrzeżach metropolii. Z tego powodu dzisiaj to one stają się szczególnie atrakcyjną lokalizacją dla punktu gastronomicznego.
Plusy i minusy
Oczekiwanie na większy ruch w lokalach gastronomicznych sprawił, że polscy operatorzy zaczęli zauważać możliwości płynące z lokalizacji swoich punktów w centrach handlowych. Faktycznie uważa się, że to miejsca o dużym potencjale wzrostu.
Pozytywną stroną lokalizacji placówek gastronomicznych w centrach handlowych jest możliwość dotarcia do klientów korzystających z oferty multipleksów, sklepów i punktów rozrywkowych - mówi Mo Mokhtar, dyrektor zarządzający Pasiony Group, angielskiej firmy konsultingowej specjalizującej się w branży gastronomicznej. - Brytyjski rynek gastronomiczny, składający się zarówno z punktów typu fast food, jak i klasycznych restauracji z pełną obsługą, zbliża do osiągnięcia swej masy krytycznej - schematu, w którym mimo sześciu innych lokali w pobliżu, ludzie przychodzą także do twojego. Wielu operatorów wręcz nie chce działać w odosobnieniu od innych lokali gastronomicznych - dodaje Mokhtar. Do zalet centrów handlowych zaliczyć należy darmowe zazwyczaj parkingi i względne bezpieczeństwo. Wiele z galerii to olbrzymie obiekty, w których spędza się przynajmniej 2-3 godziny. To przyciągający klientów współczesny odpowiednik średniowiecznego rynku, wokół którego kształtowało się miejskie życie handlowe i towarzyskie. Zdaniem Mo Mokhtara wymierne korzyści w przypadku polskiej gastronomii można uzyskać także z faktu, że w centrach handlowych konkurencja podlega swego rodzaju kontroli. To odróżnia centra od lokalizacji gastronomii na głównych ulicach, które są środowiskiem nieprzewidywalnym z uwagi na zróżnicowany ruch klientów oraz specyfikę gastronomii - egzystencję zarówno renomowanych restauracji, jak i punktów, które znikają wkrótce po otwarciu. Jednym z problemów gastronomii w centrach handlowych jest uzależnienie od innych punktów handlowych i usługowych. Dotyczy to szczególnie placówek zlokalizowanych poza miastami. Ważny jest aktualny repertuar kin w znajdujących się tu multipleksach, wygodny dojazd, sezonowe oferty i promocje. Wszystko to sprawia, że klienci odwiedzają centra handlowe i pozostają w nich nawet wieczorem. Z tego względu polscy operatorzy muszą być przekonani, że ich model gastronomii pasuje do lokalnych warunków. Mo Mokhtar uważa, że nowi inwestorzy, którzy starają się odnieść sukces na polskim rynku, uznali centra handlowe za idealny środek do uzyskania zarówno właściwej ekspozycji, jak i dalszej ekspansji. Galerie stanowią miejsca, w których startować można także z zupełnie nowymi pomysłami gastronomicznymi. W ostatnim czasie istotnym problemem okazały się koszty działalności w centrach handlowych, a w szczególności wzrost stawek wynajmu powierzchni. Nader często były one ustalane w euro. W sytuacji, kiedy kurs europejskiej waluty poszybował w krótkim czasie z 3,2 zł do 4,8 zł, stawki czynszu podskoczyły o połowę. Na szczęście sytuacja taka trwała dość krótko i właściciele lokali w większości przetrwali, ale obawa na przyszłość pozostała. Dzisiejszy kurs na poziomie 4,1 - 4,2 zł za euro uważany jest także za nieco zawyżony, a równowagi oczekuje się na poziomie 3,8 - 4 zł za euro.
Od marketu do galerii
Stara zasada ekonomiczna mówi, że dobry biznes robi się najczęściej tam, gdzie są ludzie i pieniądze. Trudno zatem znaleźć lepsze miejsce do prowadzenia działalności gospodarczej niż nowoczesne centrum handlowe.
Największe tego typu obiekty tygodniowo odwiedza nawet 150 tys. osób, a średnia wynosi 80-90 tys. odwiedzających. Znakomita większość z nich jest zdecydowana odchudzić swe portfele. To idealny mariaż. Nic zatem dziwnego, że właśnie tego typu obiekty, oprócz działalności handlowej, bardzo mocno rozwijają swój gastronomiczny charakter. W I. połowie lat 90. ubiegłej dekady zaczynają w Polsce powstawać tzw. nowoczesne kanały dystrybucji. W większych miastach pojawiają się super- i hipermarkety. Restauratorzy szybko dostrzegają szansę na zarobek, lokując w hallach tych obiektów pojedyncze lokale. Na więcej nie ma tam miejsca. W II. połowie minionej dekady następuje kolejny etap rozwoju handlu - ekspansja centrów handlowych. W nich obok siebie funkcjonuje kilka sklepów wielkopowierzchniowych, otoczonych mniejszymi placówkami handlowo-usługowymi. Tu już jest znacznie więcej miejsca dla lokali gastronomicznych. W przyzwoitym centrum handlowym powinno znajdować się przynajmniej pięć różnego rodzaju jadłodajni. Chętnie lokują się tutaj takie firmy, jak: McDonald's, KFC, Pizza Hut czy Telepizza. Jest też miejsce na niewielkie kafejki, które najczęściej prowadzą znane lokalne firmy cukiernicze. Ostatnia faza rozwoju przypada na początek obecnego dziesięciolecia. Zza Wielkiej Wody przychodzi koncepcja potężnych galerii handlowych (tzw. mall), obiektów liczących kilka kondygnacji i łączących funkcje handlowe z rozrywkowymi. W tych kompleksach znajduje się wych, a w szczególności wzrost stawek wynajmu powierzchni. Nader często były one ustalane w euro. W sytuacji, kiedy kurs europejskiej waluty poszybował w krótkim czasie z 3,2 zł do 4,8 zł, stawki czynszu podskoczyły o połowę. Na szczęście sytuacja taka trwała dość krótko i właściciele lokali w większości przetrwali, ale obawa na przyszłość pozostała. Dzisiejszy kurs na poziomie 4,1 - 4,2 zł za euro uważany jest także za nieco zawyżony, a równowagi oczekuje się na poziomie 3,8 - 4 zł za euro. miejsce już dla kilkudziesięciu barów, kawiarni, a nawet pubów czy restauracji. Flagowym okrętem są tutaj warszawskie Złote Tarasy. Galerie handlowe wychodzą naprzeciw potrzebom miejskiego stylu życia - stwarzają możliwość łączenia zakupów z rozrywką. Rodzice starają się pogodzić obowiązki rodzicielskie z obowiązkami domowymi, do których należy m.in. robienie zakupów. Dzięki centrom, czas tam spędzony nie musi ograniczać się tylko do obowiązku zakupów, ale może to być prawdziwa rodzinna rozrywka. Pod jednym dachem centra oferują m.in.: kina, kręgielnie, hale sportowe i multimedialne, restauracje oraz miejsca zabaw dla dzieci. Gastronomii nie można już traktować jako uzupełnienie oferty handlowej. Zestaw lokali gastronomicznych w dużej mierze decyduje o prestiżu i powodzeniu centrum handlowego. Aby było ono w rzeczywistości miejscem odpoczynku, trzeba zaspokoić wszystkie potrzeby przybywających tu gości bez względu na to, jaki był pierwotny cel ich wizyty w centrum - zakupy, zabawa czy zaspokojenie głodu. We wszystkich tych wypadkach ważną funkcję odgrywają właśnie punkty gastronomiczne, licznie znajdujące się w każdym obiekcie handlowo-rozrywkowym i w różny sposób, w zależności od docelowych klientów, wkomponowane w jego przestrzeń. Te punkty gastronomiczne są przy tym zróżnicowane pod względem rodzajowym i specjalizacji. Galerie handlowe, w których oprócz robienia zakupów spędza się wolny czas, są dobrą lokalizacją dla droższych, bardziej ekskluzywnych pubów i restauracji. Typowe centra handlowe stanowią natomiast wymarzone miejsca dla restauracji casual, barów fast food i niewielkich kafejek. Skąd fenomen centrów handlowych, a w nich dobrze prosperujacych punktów gastronomicznych? Socjologowie tłumaczą, że takie miejsca przyciągają ludzi sukcesu oraz tych, którzy za sukcesem tęsknią, tworząc niepowtarzalną atmosferę. Powstanie takich obiektów pociągnęło za sobą duże zmiany w postępowaniu konsumentów. Osoby, które do tej pory robiły zakupy w prestiżowych pasażach w centrach aglomeracji, przeniosły się do centrów handlowych. Właściciele lokali gastronomicznych przy głównych ulicach miasta stanęli przed alternatywą: zatrzymać ludzi na ulicy, albo podążyć za nimi do centrum handlowego. To drugie rozwiązanie dla wielu okazało się łatwiejsze. Zainteresowanie inwestorów i firm handlowych przeniosło się do mniejszych miast. Przykładem są Białystok, Bydgoszcz, Rzeszów, Kielce czy Lublin, gdzie powstało po kilka budynków jednocześnie. Dzisiaj już każde duże miasto w Polsce posiada nowoczesny obiekt handlowy.
Newsy
W pierwszej połowie bieżącego roku powierzchnia centrów handlowych w Polsce zwiększyła się o 390 tys. m2 - wynika z raportu Cushman&Wakefield. W tym czasie do użytku oddano tak wielkie przedsięwzięcia, jak: poznańska Galeria Malta, Cuprum Arena w Lubinie i Galeria Renoma we Wrocławiu.
Po tych inwestycjach powierzchnia nowoczesnych obiektów handlowych w Polsce przekroczyła 8,83 mln m2. W trakcie realizacji znajdują się o obiekty o powierzchni ok. miliona m2. Zostaną one oddane do użytku do końca przyszłego roku. Polska znajduje się w czołówce rankingu państw, w których powstanie najwięcej centrów handlowych. „Chociaż kraje wschodzące Europy najdotkliwiej odczuły kryzys, wciąż prowadzą w rankingu państw z najwyższą planowaną podażą. Turcja, Rosja oraz Polska znajdują w pierwszej piątce krajów o największej liczbie przygotowywanych inwestycji" - czytamy w najnowszym raporcie Cushman & Wakefield. Portal galeriehandlowe.pl zawiera listę 186 inwestycji handlowych, które mają zostać zrealizowane do 2012. Nawet, jeżeli realizacja części z nich zostanie odłożona w czasie z powodu globalnego kryzysu gospodarczego, miejsca na nowe lokalizacje lokali gastronomicznych nie powinno zabraknąć. Szacuje się, że do Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej w centrach handlowych powstanie grubo ponad tysiąc nowych punktów gastronomicznych. To miejsca pracy w gastronomii dla kilkunastu tysięcy osób. KFC, Pizza Hut, Telepizza, Mangia Pizza, Coffee Heaven, Paparazzi, Sphinx, Flerynka, Gruszecki, A. Blikle, E.Wedel, Grycan, Zielona Budka, itd. - lista lokali sieciowych, obecnych w centrach handlowych wydaje się nie mieć końca i ciągle się wydłuża. W lipcu bieżącego roku w Koninie został otwarty pierwszy lokal United Chicken. Restauracja znajduje się w pasażu handlowym Fryderyk w centrum miasta. Kolejne restauracje tej sieci powstawać będą na zasadach franczyzy w miastach liczących ponad 50 tys. mieszkańców - zapowiada Daniel Szczepański, wiceprezes poznańskiej firmy Lorien Foodservice, która zarządza siecią United Chicken w Polsce. - Otwierane będą w samodzielnych obiektach, jak również w galeriach handlowych. W bieżącym roku planowane jest otwarcie jeszcze czterech restauracji - uzupełnia Daniel Szczepański. Bary przekąskowe w centrach handlowych zamierza otwierać Wars. Najwidoczniej ciasne wagony nie wystarczają już władzom spółki. - Myślimy o 20 lokalach w trzy lata - zapowiada Zbigniew Terek, prezes zarządu Wars. Wszystkie mieścić się będą w centrach handlowych, w miastach wojewódzkich. Program pilotażowy zakłada utworzenie dwóch, trzech barów. - Badania pokazują, że powierzchnia handlowa w centrach handlowych wzrosła z początkowych 5% do kilkunastu dzisiaj i cały czas się zwiększa. To dla nas szansa - tłumaczy prezes Zbigniew Terek.
Lekka zmiana trendu?
Spadek czynszów najmu przy głównych ulicach miast zachęca restauratorów do otwierania lokali przy deptakach zamiast w galeriach handlowych.
- Preferencje Polaków się zmieniają. Szczególnie wśród młodych ludzi, którzy coraz częściej odwiedzają knajpki zlokalizowane w centrach miast - zauważa Katarzyna Michnikowska z Cushman & Wakefield. Ponadto - jej zdaniem - działania władz miast, które latem organizują przy głównych ulicach miast imprezy, a nawet zamykają je dla ruchu, nie sprzyjają handlowi, natomiast to woda na młyn restauratorów. W rezultacie centra miast wracają do łask i centrom handlowym rośnie konkurencja., To dobrze, bo wymusi walkę o klienta. Nie należy jednak oczekiwać, że gastronomia na stałe wyniesie się z tych ostatnich na główne ulice. Centra miast upodobały sobie przede wszystkim eleganckie restauracje i kawiarnie, które poszukują kameralności i przestrzeni, jakiej nie mogą im zapewnić galerie handlowe.
Janusz Stupkiewicz
Dyrektor Centrum Handlowego
Złote Tarasy
Istotną i niepodważalną zaletą prowadzenia lokali gastronomicznych w centrach handlowych jest duży i stabilny napływ klientów. Złote Tarasy codziennie odwiedza ponad 50 tys. ludzi - to ogromna koncentracja klientów w jednym miejscu, niespotykana nigdzie indziej. Nie bez znaczenia jest także otoczenie i bezpieczeństwo prowadzenia biznesu, w przeciwieństwie do przypadkowych i nieprzewidywalnych sytuacji, jakie mogą się zdarzyć na ulicy, gdzie otoczenie danego lokalu nie podlega prawie żadnej kontroli. Podstawowym zadaniem centrum handlowego jest zaspokojenie jak najszerszego spektrum potrzeb klienta. Stąd lokale gastronomiczne są zawsze nieodłącznym elementem oferty centrum handlowego. Obecnie centra handlowe dążą do tego, aby tak jak Złote Tarasy, być miejscem spędzania czasu. Naturalne jest zatem dostosowywanie oferty gastronomicznej do oczekiwań klientów. Klienci przede wszystkim cenią sobie jakość i wybór - w Złotych Tarasach mają możliwość skorzystania z różnorodnej oferty gastronomicznej zarówno pod względem rodzaju kuchni, jak również rozpiętości cenowej. Odwiedzający nas klienci mają również do wyboru kilkanaście różnych kawiarni serwujących kilkadziesiąt różnych rodzajów kawy - taki wybór w jednym miejscu oferują zazwyczaj tylko duże, nowoczesne centra handlowe.
Sławomir Murawski
Dyrektor Centrum Handlowego
Manufaktura
Podmioty sektora HoReCa są istotnym elementem uzupełniającym ofertę Manufaktury. Jako centrum kulturalno-handlowo-rozrywkowe czwartej generacji dysponujemy rozbudowaną siecią najemców, reprezentujących tę działalność. Znajdują się wśród nich restauracje, w których serwowane są specjały kuchni z całego świata, kawiarnie i puby. Uzupełnieniem oferty gastronomicznej jest restauracja nowo otwartego czterogwiazdkowego hotelu andel's. Kompleksowa oferta Manufaktury czyni z tego obiektu niepowtarzalną przestrzeń publiczną, miejsce atrakcyjne dla gości w każdym wieku, mieszkańców Łodzi i turystów z kraju i z zagranicy. Optymalnie skomponowane portfolio najemców sektora HoReCa znajdujących się na terenie Manufaktury wzmaga ponadto jej atrakcyjność jako Destination Center. Dzięki temu, że wiele spośród restauracji i pubów nie znajduje się w galerii handlowej lecz na terenie Rynku, Manufaktura jest jednym ze stałych punktów na rozrywkowo-kulturalnej mapie miasta - centrum tętni życiem także po zamknięciu galerii handlowej.