Rok 2010 był kolejnym trudnym rokiem dla rynku gastronomicznego, do czego przyczynił się trwający kryzys gospodarczy, który zmusił polskich konsumentów do oszczędności, oraz zbieg niesprzyjających okoliczności takich jak długa i ostra zima oraz katastrofa samolotu prezydenckiego. Znaczącej poprawy na rynku branża spodziewa się dopiero w 2012 roku.
Ocena sytuacja w 2010 roku
Niekorzystną koniunkturę na rynku potwierdzają wyniki badania przeprowadzonego na potrzeby raportu „Rynek HoReCa w Polsce 2011" wśród 600 placówek gastronomicznych. Jedynie 18% badanych oceniło sytuację w 2010 roku jako lepszą niż w roku 2009. Prawie czterokrotnie liczniejsza była grupa oceniających sytuację jako gorszą od tej w 2009r. (66%: „Zdecydowanie gorsza" - 20% i „Raczej gorsza" - 46%). 17% posłużyło się neutralną oceną sytuacji. Porównując wyniki z ubiegłoroczną edycją badania należy zauważyć wzrost udziału badanych oceniających negatywnie sytuację w roku poprzedzającym badanie (z 61% do 66%), spadek udziału badanych oceniających zmiany w sposób neutralny oraz utrzymanie na praktycznie niezmienionym poziomie udziału badanych oceniających zmiany pozytywnie. Wśród najczęściej wymienianych powodów gorszej sytuacji rynkowej pojawiał się kryzys, bezrobocie, mniejsza liczba klientów w lokalach lub/i mniejsze wydatki na jedzenie poza domem, a także wzrost cen oraz duża konkurencja. W efekcie tych czynników spadały obroty w placówkach gastronomicznych. Jak wynika z naszego badania ponad połowa (54%) respondentów zadeklarowała, iż ich sprzedaż zmniejszyła się w 2010 roku w porównaniu z rokiem 2009. Sprzedaż wzrosła w przypadku 24% placówek, a w przypadku 22% pozostała na niezmienionym poziomie. Ocena roku 2010 w sektorach gastronomicznych jest zróżnicowana: najlepiej poprzedni rok oceniano w sektorze restauracji hotelowych - jedna trzecia zadeklarowana wzrost sprzedaży (34%). Na przeciwległym biegunie znalazły się puby i bary alkoholowe, w przypadku których tylko 10% placówek odnotowało wzrost sprzedaży, a ponad 70% spadek przychodów.
Przewidywania sytuacji w 2011 roku
Następnie zapytaliśmy respondentów o ich oczekiwania na rok bieżący. Sytuacja na rynku gastronomicznym w Polsce w roku 2011 według jednej czwartej (28%) prowadzących działalność gastronomiczną powinna być lepsza niż w 2010r. Jednak wciąż prawie dwukrotnie liczniejsza jest grupa przypuszczających, że sytuacja w 2011 roku będzie gorsza niż w 2010r. (45%). Neutralne opinie na temat sytuacji na rynku gastronomicznym w roku 2011 wygłasza co czwarty badany (26%). Porównując wyniki do ubiegłorocznego badania zauważamy spadek nastawionych optymistycznie z 32% do 28% oraz istotny wzrost udziału nastawionych pesymistycznie z poziomu 37% do 45%. Jako przyczyny negatywnych ocen wskazywano w dalszym ciągu kryzys gospodarczy oraz zubożenie społeczeństwa, spadek liczby klientów oraz wzrost podatku VAT , cen towarów i kosztów prowadzenia działalności, a także wprowadzony w listopadzie 2010 rok zakaz palenia. Tym samym, nadal znacząca liczba placówek gastronomicznych spodziewa się spadku sprzedaży w 2011 roku 35%. Wzrostu przychodów oczekuje natomiast 39% badanych. Ponownie restauracje hotelowe są segmentem, spośród którego najwięcej placówek spodziewa się wzrostu obrotów. Na drugim i trzecim miejscu są pod tym względem pizzerie i restauracje.
Przewidywania sytuacji w 2012 roku
Prognozy na 2012 rok są już bardziej optymistyczne - 59% badanych uważa, że sytuacja w 2012 roku będzie lepsza niż w 2011r. Jedynie 18% respondentów przenosi swoje negatywne prognozy również na 2012r. Także w ramach porównania rok do roku zauważamy poprawę nastrojów. Pomimo, że odsetek pozytywnie nastawionych do przyszłości nie uległ zmianie (59% w 2011r. vs 59% w 2010r.) to w ramach tej grupy o 8 p.p. wzrósł odsetek zdecydowanie pozytywnie nastawionych. Jednocześnie nieznacznie - o 5 p.p. - wzrósł odsetek badanych z pesymistycznymi perspektywami.
Najbardziej perspektywiczne placówki
Naszych respondentów zapytaliśmy również o ich opinię na temat rodzajów placówek, które mają najlepsze perspektywy rozwoju w ciągu kolejnych 2-3 lat. Najwięcej odpowiedzi dotyczyło placówek typu fast food (19%). Dołączając do nich odpowiedzi dotyczące barów szybkiej obsługi oraz lunch barów wynik dla placówek oferujących szybkie jedzenie wzrasta do 32%. Głównymi argumentem przemawiającym za rozwojem tego typu placówek jest rosnące tempo życia i brak czasu na gotowanie w domu oraz oferta taniego szybkiego jedzenia, popularnego wśród młodych ludzi. Kolejnym najbardziej obiecującym segmentem są dla przedstawicieli branży restauracje (17%) oraz ogólnie placówki należące do sieci (13%).
Więcej informacji o polskim rynku gastronomicznym będzie można znaleźć w raporcie PMR pt. „Rynek Horeca w Polsce 2011. Analiza rynku i prognozy rozwoju na lata 2011-2013", który ukaże się w maju bieżącego roku.