Polityka prywatności Mapa strony
Home O nas Nakład i dystrybucja Reklama Jak otrzymać Hurtownie dla cateringu Archiwum Kontakt

Polacy a zakaz palenia w lokalach gastronomicznych


Polacy mówią stanowcze „nie" dyskryminacji osób palących. 90% badanych przez TNS OBOP opowiada się za wydzieleniem osobnych pomieszczeń dla palących w gastronomii.
Krajowe Stowarzyszenie Przemysłu Tytoniowego przedstawiło najnowsze wyniki badania opinii społecznej na temat, forsowanego przez sejmową Komisję Zdrowia, projektu rozszerzenia obecnie obowiązującego zakazu palenia w miejscach publicznych. Zgodnie z nim, zakaz palenia miałby objąć praktycznie wszystkie miejsca publiczne, łącznie z gastronomią, środkami komunikacji (statki i promy morskie również), jak i samochodami służbowymi.
Jak pokazują wyniki, 71% dorosłych respondentów popiera wprowadzenie całkowitego zakazu palenia w miejscach publicznych. Jednakże już 68% respondentów nie wyraża zgody na to, aby politycy decydowali za właścicieli lokali gastronomicznych, czy ich lokal jest dla osób palących, czy też nie. Jeszcze wyraźniejsza jest opinia respondentów na temat tego, czy palący powinni być usunięci całkowicie z przestrzeni publicznej. 90% badanych opowiada się za wydzieleniem osobnych pomieszczeń dla palących w lokalach gastronomicznych.
„Badania pokazują jednoznacznie, że nikt nie wątpi w potrzebę ochrony osób niepalących, ale jednocześnie zdaniem Polaków, proponowane zmiany idą za daleko. Wbrew argumentom podnoszonym przez autorów projektu, społeczeństwo jest zdecydowanie przeciwko dyskryminacji i eliminacji z przestrzeni publicznej osób palących i dalszemu prawnemu ograniczaniu swobód obywatelskich oraz prawa do rozporządzania swoją własnością" - powiedział Krzysztof Rut, reprezentujący British American Tobacco.
Badanie TNS OBOP przeprowadzone zostało metodą CATI (wywiady telefoniczne) na grupie 1000 osób pełnoletnich w dniach 14-15 stycznia br. W badanej grupie jedynie 26,5% respondentów to osoby palące.
Proponowane zmiany oprócz stanowczego sprzeciwu opinii publicznej mogą stać w poważnej sprzeczności z Konstytucją. „Proponowany całkowity zakaz palenia w lokalach narusza przynajmniej trzy prawa konstytucyjne takie, jak: zasada wolności decydowania o życiu osobistym i prywatnym, zakaz dyskryminacji oraz zasada proporcjonalności przepisów prawa" - podkreślił Andrzej Lewandowski reprezentujący JTI Polska.
„Wbrew powszechnym twierdzeniom całkowity zakaz palenia obowiązuje tylko w dwóch krajach UE, tj. w Wielkiej Brytanii i Irlandii. W większości krajów UE istnieje obowiązek lub możliwość wydzielenia sali dla osób palących - m.in. we Włoszech, Austrii, Belgii, Holandii, Słowacji, Czechach, Portugalii czy Danii. Natomiast państwa, w których istnieje możliwość utworzenia palarni to Francja, Szwecja, Finlandia oraz Estonia. Niemcy natomiast są w trakcie zmian legislacyjnych łagodzących zakazy palenia" - argumentuje Grażyna Sokołowska z z Imperial Tobacco Polska.
Jedną z proponowanych w projekcie zmian jest ponadto wprowadzenie obrazkowych ostrzeżeń na paczkach w miejsce obecnie istniejących ostrzeżeń tekstowych. „Nie ma żadnych dowodów, że ostrzeżenia graficzne wnoszą coś nowego do świadomości społecznej dotyczącej ryzyka związanego z paleniem. Ich wprowadzenie spowoduje jedynie dodatkowe koszty związane z drukiem opakowań, które szacujemy na ok. 30 gr. za paczkę. Wzrost cen może spowodować spadek rynku szacowany na ok. 1,5%. Z kolei spadek rynku przełoży się na zmniejszenie wpływów do budżetu państwa z tytułu podatku akcyzowego o ok. 300 mln zł. Jak pokazuje doświadczenie, wzrost cen spowoduje wzrost przemytu, który już obecnie utrzymuje się na wysokim poziomie i wykazuje tendencję wzrostową" - powiedział Krzysztof Rut z British American Tobacco Polska.
Według przedstawicieli branży doświadczenia kilku rynków, na których obowiązują podobne restrykcje nie wpływają znacząco na poziom konsumpcji wyrobów tytoniowych. Głównym zagrożeniem dla branży są silnie zauważalne zjawiska przemytu i nielegalnej produkcji wyrobów tytoniowych. „Przemyt wyrobów tytoniowych w Polsce osiąga bardzo wysoki poziom kilkunastu procent. Na ścianie wschodniej, gdzie napływa najwięcej papierosów ze Wschodu, nawet co druga paczka pochodzi z przemytu" - podsumował Marek Maj, reprezentujący Polskie Stowarzyszenie Przemysłu Tytoniowego.
Przychody budżetowe z tytułu podatków od branży tytoniowej w Polsce wykazują stały trend wzrostowy. Tylko w ubiegłym roku dochody Skarbu Państwa z tytułu podatku akcyzowego i VAT, stanowiące średnio 80% ceny detalicznej każdej paczki papierosów, wyniosły blisko 20 mld zł, co oznacza ponad 8% rocznych wpływów budżetowych.






Projekt i wykonanie: a-tech.pl
Copyright by Poradnik Restauratora 2009 (c), wszystkie prawa zastrzeżone!