Określenia „lokalny" lub „pochodzenia lokalnego" stanęły w obliczu zagrożenia. Teraz to hasło „zrównoważony rozwój" robi zawrotną karierę w polskiej gastronomii. Jak twierdzi Mo Mokhtar, dyrektor zarządzający Pasiony Group, angielskiej firmy konsultingowej specjalizującej się w branży gastronomicznej, dla niektórych polskich firm realizacja idei zrównoważonego wzrostu oznacza większą troskę o ekologię poprzez zmniejszenie zużycia energii i redukcję odpadów. Dla innych to zapewnienie, że używane produkty mogą być codziennie uzupełniane, a możliwość ta nie generuje negatywnego wpływu na środowisko naturalne i otoczenie. - Jeżeli prowadzisz firmę gastronomiczną, z pewnością zależy Ci na oszczędzaniu energii i zmniejszeniu ilości odpadów, ponieważ bez takich starań wydajesz więcej pieniędzy. Tego typu podejście idzie w parze z logiką biznesu - dodaje Mokhtar. Media coraz więcej miejsca poświęcają ochronie środowiska, a konsumenci systematycznie zwiększają swe przywiązanie do ekologii. Według badań, 70% klientów będzie bardziej skłonnych do korzystania z usług punktów gastronomicznych, które udowodnią swą troskę o środowisko i inne, ważne dla społecznego interesu wartości. Ale to nie jedyna motywacja, bo zawsze pozostają rozwiązania legislacyjne, regulujące sprawy związane z ekologią i warunkujące zachowania restauratorów, jeżeli ci zbyt powolnie pochodzą do kwestii chroniących środowisko, podsumowuje Mo Mokhtar.
|